W końcu doczekałem się odpisu ugody podziału majątku :-) 10 miesięcy czekałem :-)

Minus taki, że koszty postępowania oszacuje jakiś referendarz i trzeba będzie zabulić :-(

Zmiana tematu.

Jak pisałem bodajże we wrześniu, eks (poza sądem) zażądała wyższych alimentów, a ja zgodziłem się dopłacać co miesiąc pewną kwotę. Mniejszą niż chciała, taką jaką uznałem za stosowne. Po prostu żeby nie ciągać się po sądach. Zgodziła się.

I co miesiąc jednym przelewem wysyłałem alimenty, drugim ustaloną kwotę. Tak też zrobiłem w tym miesiącu.

Teraz pyk, powiadomienie, że dostałem e-maila. Sprawdzam i mniej więcej „dlaczego nie zapłaciłeś extra kasy? Mam już gotowy wniosek o zwiększenie alimentów do sądu”. Myślę sobie, coś źle przelałem? A tu dosłownie 10 minut później „OK, doszły”.

Prawie zabawne…