Jak wiadomo, Helloween polega na straszeniu no to się wystraszyłem. Bo znalazłem awizo w skrzynce. I co gorsza – do odebrania dopiero za dwa dni, bo święto.

A jak wiecie – nic mnie tak nie przeraża jak awizo gdy nie spodziewam się żadnej przesyłki.

Wczoraj odebrałem. Ufff, tylko z sądu diecezjalnego.

Całe 13 stron maszynopisu, z czego istotna jest tak naprawdę ostatnia strona a w zasadzie jedno zdanie w nim, mówiące mniej więcej, że małżeństwo kościelne uznaje się za obowiązujące bo brak jest podstaw do unieważnienia. Czyli dokładnie to czego się spodziewałem, szkoda tylko, że to napsuło nerwów paru ludziom, bo nie wierzę, że świadkowie ze strony eks czuli się komfortowo… Ja też się nie czułem.

Eks przysługuje 15 dni na odwołanie, ciekawy jestem, czy będzie to ciągnąć dalej.