tsblog

Perypetie domowe

Zabezpieczony: Tęsknota

Wymagane hasło

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Zabezpieczony: Wynik

Wymagane hasło

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Zabezpieczony: Badanie

Wymagane hasło

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Grupa robocza

Brak komentarzy

Przyszło wezwanie na komendę w sprawie którą założyłem oraz z MOPS na spotkanie Grupy roboczej w sprawie niebieskiej karty.

Po powrocie do domu zastałem folder sieci komórkowej PLAY z przylepioną kartką „Masz pieniądze na kartę to miej pieniądze na dziecko.”. Znów moja żona sobie coś uroiła. Zapewne myśli, że kupiłem sobie kartę do telefonu i mam inny numer. Niech sobie myśli…

Po chwili wszczęła awanturę. Zaczęło się od pytania kiedy kupię wyprawkę dla dziecka. Już dała mi raz listę zakupów (materacyk, pościel etc. i tę zrealizowałem. Żona chyba myślała, że mimo problemów finansowych będę spełniał wszystkie jej zachcianki.

Ja zapytałem kiedy ma zamiar płacić połowę raty za remont mieszkania i pozostałych rachunków, bo do tej pory wszystko opłacałem sam, poza połową czynszu. Stwierdziła, że nie musi płacić i mam się wyprowadzić, bo to nie jest mój dom.

Później przeniosła awanturę na mój niewinny wpis na moim facebooku. Przyczepiła się też do innych rzeczy, które znalazła w internecie (znaczy znów szuka…).

Miała pretensje o rzekome nieopiekowanie się synem. Ostatnio to ja mu robię śniadania, kolacje i obiady, ale wg niej ona nie musi.

Pretensje o rzekome bałaganienie co oczywiście nie ma miejsca.

Non stop powtarza abym się wyprowadził, bo to nie jest mój dom.

 

Po sprowokowanej kłótni zadzwoniła gdzieś skarżąc się na mnie.

Zeznaje komuś przez telefon o swoich rzekomych dolegliwościach (przypominam, że jak mnie nie ma w domu to wychodzi i jeździ non-stop samochodem mimo, że lekarz zalecił leżenie), o moim awanturowaniu się i nieopiekowaniu domem.

Zabezpieczony: Spotkania

Wymagane hasło

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Zabezpieczony: K ofiarą…

Wymagane hasło

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Poduszka

5 komentarzy

17 października 2012

Godzina 5:00 – Ż zaczyna robić porządki w domu, ostentacyjnie trzaskając przy tym drzwiami, naczyniami i sprzętami.

Nadmieniam, że dotychczas Ż wstawała zaraz po moim wyjściu do pracy (po 7-mej) od czasu konfliktu robi to w przeróżnych porach nocnych.

Włącza zmywarkę oraz pralkę (pomija w załadowaniu bębna moje ubrania). Nie zważa na to, że syn śpi koło mnie, zaczyna znów nękać mnie pytaniami o to kiedy się wyprowadzę, zwraca uwagę, że nie kupiłem ziemniaków (które jednak kupiłem), nie reaguje na uwagi, że 5:00 w nocy to nie pora na porządki, bo ja i syn chcemy spać. Zgłasza kolejne życzenia zrobienia przeze mnie zakupów. Na sugestię, że nie będę spełniał każdej jej zachcianki reaguje nerwowo, że „na sponsorowanie swoich kurewek to masz”. Aby nie zajątrzać konfliktu wychodzę na spacer z psem następnie do pracy.

 

Po przyjściu do domu kilka minut spokoju, następnie znowu dręczenie mnie pytaniami, epitetami, domysłami przeplatanymi wulgaryzmami.

Prośby o zaprzestanie bo chcę po pracy mieć chwilę spokoju.

Potem nastąpiło kopanie mnie w ramię (siedziałem na podłodze), na prośby o zaprzestanie usłyszałem, że mnie nie kopie tylko szturcha.

W trakcie rozmowy żona powiedziała, że po rozwodzie opowie mi jak to jest spać z dwoma mężczyznami w ciągu 24 godzin. A nawet jak to jest uprawiać seks z dwoma naraz.

 

Zawiozłem ją na badania ciąży, lekarz zalecił leżeć. Jednak małżonka opuściła mieszkanie i wróciła późnym wieczorem. Zabrała dziecku poduszkę i wymieniła na nową, mimo, że chciał starą, bo ją lubi.


  • RSS