Witajcie.

 

Pierwszy wpis…

Nie wiem od czego zacząć, ani jak skończyć. Nigdy nie myślałem, że będę musiał pisać bloga.

Ale to jedna z form terapii. Terapii mojej rozdygotanej duszy. Chcę na bieżące komentować co dzieje się w mojej, chciałbym napisać rodzinie.

 

Kiedyś rodzina, dziś ojciec, 13-letni syn, kolejne dziecko w drodze i kobieta, która była moją żoną, a która teraz niszczy mi i dzieciom życie.

 

Klika wpisów opublikuję z datą wsteczną, reszta będzie na bieżąco.

Niektóre wpisy ze względu na dużą prywatność są zabezpieczone hasłem. Jeśli chcesz hasło – napisz komentarz…